Can we get high on beauty products?

This blog post is an answer for @_jess_stranger_ ‘s question regarding the use CBD (Cannaboidol) oil in cosmetic industry, which is a big boom in USA, since nine states and Washington legalised the use of recreational marijuana. Jess is worried that the industry pulls our leg advertising the amazing effects of CBD-based oils creams or lotions, while in reality chopping the plants off for no reason. This is a very important and valid question, thus I decided to do a little research to answer this question from a scientist’s point of view.

 

By the way –  Jess is a documentarian with an amazing writing style and great photography skills. She presents interesting places and people showing their stories and what can we learn from them. There is many bloggers out there, but only a few great content creators and Jess is definitely one of them. Check out her blog https://learningfromstrangers.com/ and get immersed into her world. Learn from strangers!

 

This post may not apply to all readers since most of the European countries ban the use of marijuana. Nevertheless, its legalisation is probably going to be an inevitable process in future, so don’t worry – I will remind you about this post when this time comes!

CBD what’s that?

CBD is one of maaaany (113) ingrediencies of cannabis which binds to cannabinoid receptors in our brain affecting the neurotransmitter release. It does not have psychoactive effects like THC [=does not get you high], but may have an impact in relieving stress and anxiety, schizophrenia or bipolar disorder, however research has not proven any significant positive influence yet. Last year’s review (1) shows, that CBD also affects hormones but not enough clinical trials have been conducted to asses the effective does, it’s administration and possible toxicological side effects. It appears that the chemical is much more potent in mice than humans too. It’s difficult to find the right drug concentration, since CBD may bind to other receptors in our brain showing completely different psychological outcomes, thus generally it is not a well-researched medical substance to date.

 

New celebs trick

Scientists are still checking drug-like abilities of cannabidiol when beauty industry already jumped on this topic calling CBD a miracle ingredient! They advertise CBD oil as a painkiller, mood improver, anti-inflammatory and anti-acne substance. They are sold as oral tablets – for indigestions or stomach aches or topical creams and lotions – for skin problems and inflammation. Obviously, celebrities have been hooked already and swear by it as much as by vitamin IV drips (which also should be taken with a pinch of salt). Should we follow new trends, or shall we look at dry facts? Let’s look at the facts first.

 

Apparently, CBD oil is brilliant for the red-carpet events because it relieves the pain from wearing high heels. People also use it for sore muscles after gym workouts or chronic joint pains. That could be true, nevertheless isolated CBD was shown to be a weak pain-reliever and the amount of the active ingredient needed for it to work exceeds what you could find in a CBD lotion. The anti-acne properties were studied only in cannabis as a whole, so it may be that many cannabis ingredients combined reduce sebum production making our skin less inflamed. Nobody knows and it hasn’t been studied whether CBD itself is going to do anything.

 

CBD+THC

Cannabis mainly consists of CBD and THC and those two substances combined are potentially a very good psychotherapeutic drug and a pain killer. The downside is THC makes you get high which is not what you want from a lotion, thus beauty industry is limited to CBD oil usage only. CBD itself may not give you any skin care or fitness soreness benefits because most likely it needs a company of THC to be fully activated. There are studies showing uselessness pure CBD (2) and most importantly there are no studies testing the effects in beauty industry [check THIS out], thus nothing that the companies are promising is backed up by scientific experiments. They can only rely on theory and medical research, which is also not detailed enough to form any meaningful conclusions.

What if…

If you look at the main advertised effects of CBD – helps indigestion, inflammation, anxiety, pain and soreness – these all effects are very often correlated with a placebo effect. Human brain is a very complicated machinery and placebo is still a big question mark in many drug development processes, because it’s extremely difficult to differentiate the effects of a drug from placebo in digestive or anxiety problems and pain management. Cannabis has been a hot topic for years, some communities stigmatise it, other worship, so we were exposed to the magic word “cannabis” many times in the past. Sorry for bursting the bubble, but it may well be that the socio-political tension and semi-legal status of cannabis adds to the placebo effect of CBD oil. Our perception of hardly attainable product unconsciously primes us to believe in its sophisticated properties it may never even have.  (If you want to learn more about placebo effect, I recommend this book.)

 

Final conclusion

In order to asses efficacy of CBD in medical treatment and beauty products we need more clinical trials and more research showing measurable evidence. The current status is vague, pointing out on potential uses but no dosage and side or long-term effects. Let’s wait few more years before buying things which may not work. There are many beauty products which have been proven effective already.  If you want to find out more about skin care products, read my post on anti-ageing creams.

 

If you found this post interesting, hit like button and share it with your friends. By doing so you will help to promote my blog and allow me to reach wider audience. Thank you!

 

 

P.S.  For more on this topic and many more – visit Seeking Science blog created by passionate scientists like me 🙂

Czy kremy przeciw starzeniu się skóry działają?

 

Przepis na magiczny krem przeciw starzeniu się skóry nie istnieje, jednak nauka pozwoliła nam odkryć w jaki sposób skóra z wiekiem traci jędrność i blask. Dzisiaj zobaczmy, jakie składniki faktycznie są w stanie nam pomóc w walce ze zmarszczkami, a jakie nabijają nas w butelkę.

 

Skóra – największy organ naszego ciała o powierzchni prawie 2m2 spełniający bardzo ważną rolę w zabezpieczeniu organizmu przed środowiskiem zewnętrznym. Starzenie jest procesem naturalnym spowodowanym przez czynniki wewnętrzne (genetyka, hormony, metabolizm) oraz te z zewnątrz (zanieczyszczenia, promieniowanie UV, toksyczne związki chemiczne). Razem wpływają one na fizjologię i wygląd fizyczny naszej skóry, przez co zauważamy zmiany w jej zewnętrznych warstwach (opis wszystkich warstw warstw możesz zobaczyć tutaj) – zmarszczki, suchość, brak jędrności itp.

 

Rynek jest przesycony kosmetykami wszelakich maści, które obiecują Ci twarz 18-latki z dnia na dzień. Niestety, większość z nich nie działa. Jeżeli masz zamiar wydać swoje ciężko zarobione pieniądze na jeden z tych produktów, sprawdźmy najpierw które naukowcy sprawdzili, czy działają:

 

1) Kolagen. To jest białko które zajmuje 30% naszego organizmu, większość znajduje się w skórze. Jego zawartość spada o około 1% każdego roku, co powoduje powstawanie zmarszczek i nieprzyjemnego uczucia suchości. Kolagen nałożony bezpośrednio na twarz nie zostanie wchłonięty ponieważ jego cząsteczki są zbyt duże. Dlatego jeśli używasz kremu z kolagenem, Twoja skóra będzie wyglądała gładko przez czas kiedy krem jest na twarzy. Weźmy krok do tyłu. Krem, który potrzebujesz powinien zmusić Twoją skórę do produkcji kolagenu! Co w takim razie musi zawierać? Czynniki wzrostu i cytokiny, które wspomagają produkcję kolagenu i elastyny. Jeśli czytasz etykietki kremów, to taki który zawiera „peptydy” lub „TGF-β1, IL-6/8 lub martikiny” będzie o wiele lepszą opcją niż taki który zawiera „glicerynę, ekstrakt z jedwabiu i kolagen alfa”.

2) Komórki macierzyste. Boli mnie kiedy krem z komórkami macierzystymi jest sprzedawany w sklepach za cenę dziesięciokrotnie wyższą niż podstawowy krem na dzień bez komórek. Nie dość, że są drogie to jeszcze obiecują Ci niesamowite rezultaty już po pierwszym użyciu. To wszystko jest jednak ogromnym marketingowym kłamstwem. Komórki macierzyste roślin dodane do kremów są martwe (nie ma możliwości utrzymania ich przy życiu w słoiczkach), a nawet jeśli byłyby żywe to nie działałyby na ludzkie komórki skóry. Taki sam efekt uzyskasz, gdy przyłożysz do twarzy drewnianą deskę do krojenia chleba i poczekasz kilka godzin. Myślisz, że zdziała cuda? ; ) Medyczna terapia komórkami macierzystymi działa ponieważ odbywa się w szpitalu, gdzie pielęgniarka pobiera Twoją krew, filtruje (aby pozyskać skoncentrowane osocze wraz z komórkami macierzystymi) i wstrzykuje je (w sterylnych warunkach!) w miejscu urazu/bólu/ubytku w Twoim organizmie. Kremy za to oferują Ci galaretowatą substancję z pływającymi w niej martwymi komórkami macierzystymi które możesz sobie wklepać wokół oczu. Końcowy werdykt: nawet nie trać kasy.

3) Kwas hialuronowy (HA). Jednym z powodów starzenia się skóry jest utrata wilgoci. HA to związek, który świetnie zatrzymuj wodę i jest naturalnym składnikiem macierzy pozakomórkowej (takim rusztowaniem, wokół którego rosną komórki), nadając jej sprężystości i elastyczności. Badania dowodzą, że HA pełni ważną rolę w wielu procesach, a jego brak prowadzi do powstania komórek rakowych oraz rozregulowania układu odpornościowego. 50% całego HA znajduje się w skórze, gdzie jest szybko degradowany (okres połowicznego rozpadu to dwa tygodnie). Eksperymenty z użyciem 4 dobrze znanych marek kremów z kwasem hialuronowym pokazują, że po trzech miesiącach codziennego stosowania głębokość zmarszczek ulega znacznemu zmniejszeniu. To jest bardzo dobry znak, niemniej jednak potrzebujemy więcej szczegółów à propos koncentracji HA w kremie potrzebnej do uzyskania najlepszych efektów.

4) Witamina C. To bardzo silny antyoksydant (substancja, która zwalcza procesy starzenia i raka poprzez pochłanianie reaktywnych form tlenu) z najwyższą koncentracją w skórze. Witamina C działa synergistycznie (współdziała) z witaminą E dlatego często są one łączone w kremach. Nasza cudowna witamina C ochrania skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych i jest niezbędna do produkcji kolagenu. Tylko mały procent z połykanej witaminy C trafia do skóry, dlatego nakładanie go na twarz w formie kremu wydaje się bardzo dobrym rozwiązaniem. Niestety, istnieje znikoma ilość badań o witaminie C aplikowanej miejscowo na skórę – nie mamy pojęcia jaka formuła kremu działa, a jaka zwyczajnie wysycha na naszej twarzy wyparowując wartościowe składniki podczas snu.

5) Koenzym Q10. To jest kolejny antyoksydant, którego naturalna produkcja w organizmie drastycznie spada z wiekiem. To póki co jedyny składnik kremów (z opublikowanych w tym poście), którego działanie jest udowodnione naukowo w dwóch formach – jako pastylki do połykania i kremy. Mimo wszystko, istnieje też jedna publikacja z 2009 roku wskazująca na negatywny wpływ na zdolności kognitywne u myszy przy długotrwałym stosowaniu – pamiętaj o tym, gdy spożywasz Q10 jako suplement diety.

Mam nadzieję, że jeśli wcześniej tego nie robiłaś/łeś od dzisiaj zaczniesz czytać składy kosmetyków, które kupujesz. Nie opróżniaj portfela na coś, co nie działa : )

 

Ważne!

Najlepsze co możesz zrobić, by wyglądać pięknie i młodo to… zdrowe odżywianie! Spożywaj produkty bogate w witaminy A, E i C oraz antyoksydanty i inne mikroelementy. W szczególności – pij duuuużo wody. Jest praktycznie darmowa, nie ma skutków ubocznych i na dłuższą metę zadziała lepiej niż kremy za tysiące złotych!

 

Zbilansowana dieta i dobre nawodnienie organizmu utrzymają Twoją skórę w nienagannym stanie bez względu na wiek.

 

Ucz się całe życie i dziel się nauką z innymi! Proszę udostępnij ten post, jeśli uznałeś go za użyteczny 🙂

 

Źródła, z których korzystałam pisząc ten post:

Starzenie się skóry: 123

Kolagen: 1

Witamina C: 1, 2

Kwas hialuronowy 1, 2

Koenzym Q10: 1, 2, 3, 4

 

 

 

 

Do anti-ageing creams work?

 

 

 

There is no ready recipe for a magic anti-ageing potion but researchers know quite a lot about ageing processes already. Let’s dive in and find out what’s out there!

 

do anti-ageing creams work

Skin – the largest organ of our body has a total area of 20ft2 playing central role in protecting our bodies from outside environment. Ageing is a natural process caused by extrinsic (pollution, UV radiation, exposure to toxic chemicals) and intrinsic (genetics, hormone levels, metabolism) factors. Collectively all of these influence skin physically and physiologically changing its appearance, especially affecting the most visible outer layer (layers of skin are explained here) .

 

Market is oversaturated with the cosmetics which meant to make your face look like a 18-year old overnight. Unfortunately, most of them don’t work. If you intend to spend your money on a product which works, see what science says about:

 

1) Collagen.

It is a protein which makes up about 30% of our body with most of it being in our skin. The collagen content in our skin decreases on average by 1% per year, what causes wrinkles and overall ‘dryness’ of a skin. If you plan to battle your wrinkles with a cream containing collagen – you are looking in a wrong direction. Collagen applied directly on your skin is too large to be absorbed into further skin layers. A cream which has collagen fibres in it may make your skin look nice and soft for the time when its applied, while it won’t fill you wrinkles. Take a step back. What you need is a cream which will encourage your skin to produce collagen itself! It will contain growth factors and cytokines promoting elastin and collagen synthesis. If you read the labels, the creams containing a lot of confusing words ended with “peptide”, TGF-β1, IL-6/8 or matrikines will be definitely a better choice than the ones with “glycerine, silk extract and collagen-alpha”.

2) Stem cells.

There is absolutely tons of creams with stem cells which promise you instant skin restoration after first application. It is all a massive marketing lie. Stem cells enclosed in the jars are simply dead plant-based cells which while placed on your skin will have the same effect as if you put a wooden chopping board or a spoon on your chick and keep it overnight. Plant stem cells wouldn’t work on human skin even if they were alive. I promise you nothing is going to happen. Medical stem cell therapy works because a nurse is taking your blood, filtrating everything but plasma and stem cells and injecting them back in you precisely where the inflammation or other problems arose. These were your own stem cells, still alive and administered in a careful, antiseptic way. What in turn creams have to offer are floating dead cells in a white jelly-like liquid applied on the surface of your skin.

Don’t waste your money.

3) Vitamin C.

It is a very powerful antioxidant (a substance which fights ageing and cancer by mopping up reactive oxygen species) and the most abundant one in our skin. It works synergistically with vitamin E and both are often combined in facial creams. It is protective against photo-ageing caused by UV radiation and is essential for collagen biosynthesis. Taking vitamin C orally allows only a small fraction of it to reach the skin, so it sounds perfect to use it in a from of a cream. However, there is not enough research on vit. C formulations for its topical application. We know it works but we have little knowledge how to enclose vitamin C in a cream formula, so it gets absorbed well (rather than simply dry out on the surface on our skin overnight).

do anti-ageing creams work

4) Hyaluronic acid (HA).

One of the features of ageing is loss of moisture. HA is a molecule which is brilliant in retaining water. It is a component of extracellular matrix (a scaffold for the cells) resulting in a soft, elastic skin. Studies show that HA is involved in a number of important cellular processes and its lack leads to carcinogenesis and immune system malfunction. Skin HA is quickly degraded (with half-life of about 2 weeks) and accounts for 50% of total body HA. Studies on 4 widely known brands of creams with HA show that the depth of wrinkles is significantly decreased after 3 months of daily use. That’s a good sign, nevertheless we need more detailed studies on the concentration of HA and its efficacy in order to find the best cream.

5) Coenzyme Q10.

It is another antioxidant which production decreases with age. It is the only anti-aging ingredient (from the ones presented in this post) which has been proven to improve skin condition when administered topically and orally. Nevertheless, there is one study from 2009 showing that long-term oral intake of Q10 impairs cognitive function in mice. Remember about it when balancing your dietary supplements.

do anti-ageing creams work

I encourage you to read the labels of the cosmetic products so you know what you are paying for.

 

Important!

The best you can do to look young is to eat heathy diet- rich in vitamins A, E, C and other antioxidants and microelements. Stay away from highly-processed foods, thus these have no nutritional value but a lot of calories and trans-fats. Most importantly – DRINK A LOT OF WATER. It’s free and doesn’t have any side effects! It’s best to ensure you are drinking enough before spending money on night creams!

 

Learn and share knowledge with others! Please share this post if you found it useful 🙂

If you are interested in cosmetics and skincare products, I recommend reading The Little Book of Skin Care by Charlotte Cho explaining South Korean skin care routines, which applied to our western world works wonders! The Little Book of Skin Care By Charlotte Cho 9780062416384 (Hardback)(click)

For more sources, click here:

Anti-aging: 123

Collagen: 1

Vitamin C: 1, 2

HA: 1, 2

Q10: 1, 2, 3, 4

Cała prawda o mikrofalach

 

Tak, ja też byłam kiedyś tą osobą.

Wierzyłam, że mikrofale niszczą wartości odżywcze podgrzewanych posiłków, ponieważ każdy wokół mnie o tym mówił. Jednak nikt nie pokwapił się sprawdzić, czy to faktycznie jest prawda.

 

Dlatego kilka lat temu sprawdziłam o co chodzi z tymi mikrofalówkami. Dzisiaj podzielę się z Wami tą wiedzą, żebyście nie musieli przglądać całych Internetów w poszukiwaniu odpowiedzi.

 

Jak działa kuchenka mikrofalowa?

Używa się w nich radiacji elektromagnetycznej (mikrofal), które posiadają właściwości ogrzewające odkryte w czasach II Wojny Światowej. Wyobraź sobie miedzianą rurkę i miedziany pręt biegnący wewnątrz tej rurki. W obu płynie wysokie napięcie, które pozwala elektronom podróżować od pręta do rurki w przestrzeni pomiędzy nimi. Ponieważ rurka jest umieszona w polu elektromagnetycznym, elektrony uderzając o ścianki rurki wywołują wibracje, które my nazywamy MIKROFALAMI.

 

Mikrofale wewnątrz kuchenki są absorbowane przez cząsteczki wody, węglowodanów i tłuszczy. Ekscytacja tych cząsteczek powoduje, że zaczynają się one szybciutko poruszać wytwarzając ciepło. Przewodzenie ciepła w mikrofalówce jest szybsze niż w tradycyjnym gotowaniu, ponieważ mikrofale penetrują głębiej niż ciepło piekarnika czy patelni.

 

Mikrofale to przykład radiacji niejonizującej, co oznacza, że te trzęsące się z ekscytacji cząsteczki nie mają w sobie wystarczającej energii, aby usunąć elektron z atomu lub molekuł. Dlatego jest to radiacja bezpieczna.

Radiacja jonizująca to na przykład promieniowanie rentgenowskie lub gamma, które są o wiele silniejsze niż mikrofale i powodują poważne zniszczenia materii wyeksponowanych na ich działanie.

 

Co z wartościami odżywczymi jedzenia przygotowywanego w mikrofalówce?

Jest mnóstwo dowodów naukowych na to, iż korzystniej jest przygotowywać posiłki w mikrofalówce niż gotując je w wodze lub piekąc. Jeżeli weźmiesz pod uwagę poziom mikro- i makroelementów zawartych w surowych warzywach jako ilość wyjściową – najlepszym sposobem na uniknięcie wartościowych strat byłoby przygotowanie ich w jak najszybszy sposób z użyciem jak najniższej temperatury. (Poprawne) użycie mikrofalówki jest dobrym i szybkim sposobem na przygotowywanie posiłków. Gotowanie na parze jest równie pożyteczne, a w kilku przypadkach nawet lepsze! Niestety, dla porównania, gotowanie w wodzie zajmuje o wiele więcej czasu i powoduje znaczną utratę wartości odżywczych, które „uciekają” do wody, którą na koniec gotowania bardzo często wylewamy.

 

Podgrzewanie w mikrofalówkach powoduje, iż składniki pokarmowe są lepiej trawione przez nasz organizm (traktuj podgrzewanie jako wstępny proces trawienia). Karotenoidy zawarte w pomidorach i marchewkach lub biotyna w jajkach są lepiej przyswajalne po podgrzaniu w mikrofalówkach. Naukowcy pokazują również, iż antyoksydanty są lepiej zachowane w posiłkach potraktowanych mikrofalami niż tych ugotowanych na ogniu.(1)

 

Szpinak – kiedy ugotowany traci 70% kwasu foliowego a po przygotowaniu w mikrofalówce zatrzymuje w sobie aż 90% tego bardzo ważnego (szczególnie dla kobiet!) składnika.

 

Warzywa strączkowe – po namoczeniu w wodzie i podgrzaniu w mikrofalówce zachowują o wiele więcej składników odżywczych niż po ugotowaniu.(2)

 

Płatki owsiane i otręby – w badaniach porównujących gotowanie i poddawanie mikrofalom, płatki zawierają najwyższy poziom antyoksydantów i skrobi po 3 minutach ogrzewania w mikrofalówce. Antyoksydanty chronią nasze komórki przed zniszczeniem i zatrzymują procesy starzenia – ale o co chodzi ze skrobią? Wszystkie węglowodany (cukry) posiadają indeks glikemiczny (GI), który pokazuje w nich stosunek cukrów prostych (np. glukozy) do cukrów złożonych (np. skrobi). Jeżeli chcesz stopniowo podnieść poziom energii na dłużej, powinieneś jeść więcej posiłków z niskim GI. Dania z wysokim indeksem glikemicznym powodują szybki wzrost cukru we krwi, po czym następuje nagły przypływ energii i równie nagły jej spadek. Podczas gotowania indeks GI zmienia się, ponieważ cukry złożone rozkładają się na proste, dlatego ważne jest by nawet posiłki z niskim GI (jak owsianka) przygotowywać w odpowiedni sposób. Gotowanie płatków w mikrofalówce powoduje bardzo niski spadek poziomu skrobi, co pozwala nam cieszyć się pysznym śniadankiem i energią na dłużej (3).

 

Witaminy –  ogólne zachowanie witamin w pożywieniu jest o wiele wyższe po ogrzaniu w mikrofalówce niż w wodzie. Dodanie soku z cytryny znacznie zmniejsza poziom utraty witaminy D3 (tak bardzo nam potrzebnej!) podczas gotowania, podgrzewania i pieczenia (4).

Pamiętaj! Używanie mikrofalówki jest korzystniejsze niż tradycyjne gotowanie tylko i wyłącznie, kiedy jest robione poprawnie. Nie dodawaj zbyt dużej ilości wody do gotowanych przez mikrofale warzyw, ponieważ uzyskasz ten sam efekt, co gotując na kuchence. Postaraj się gotować wszystko jak najkrócej, używając przeznaczonych do tego opakowań. Załóż szczelne pokrywki, by stworzyć efekt gotowania na parze. Ważne jest też, iż gotowe dania do podgrzania w mikrofalówce nie są w żaden sposób brane pod uwagę w tym poście. Są one wysoko przetworzone, bardzo kaloryczne z niską zawartością składników odżywczych. Pamiętaj o zbilansowanej diecie.

 

Miłego gotowania! 🙂

Truth bombs on microwave radiation

 

I used to be that person.

I believed that microwaves are destroying the nutritional value of foods because everyone around was saying so.

But nobody bothered to check if it’s actually true.

So I did it few years ago and quickly changed my mind on microwaves.

 

And now I’m going to share this knowledge with you. Let’s go!

microwave radiation

 

How does microwave oven work?

It uses a type of electromagnetic radiation – microwaves which have heating capabilities discovered during II World War. Imagine running a high voltage within a copper tube and a copper rod inside that tube. The space between the rod and the tube allows electrons to move outwards in a spiral pattern. The tube is placed in electromagnetic field what makes the electrons to hit the edges of the tube creating vibrations which are – MICROWAVES!

 

The microwaves inside the oven are absorbed by water, fat and carbohydrate molecules causing them to shake and create heat. The conduction of that heat happens much quicker than when using conventional oven simply because the microwaves penetrate the food deeper than heat making more particles to move at the same time.

 

Microwave radiation is a type of non-ionising radiation. It is safe meaning that it does excite particles to make them wiggle but does not carry enough energy to ionize – remove electron from an atom of molecule. The ionising radiation such as x-rays or gamma rays are hazardous but is much more powerful than the one coming out of your microwave.

 

microwave radiation

 

What about the nutritional value of the foods cooked in a microwave?

There is plenty of scientific evidence pointing out on the fact that microwaving food is better than boiling or baking. If you take the micro- and macronutrient levels of the raw vegetables as the base level, the way of minimalizing any loses is to cook them in the fastest way possible. That’s why microwaving (when done correctly) is a convenient and quick way of preparing your meals. Steaming is as good and, in some cases, even better in maintaining the nutritious content, while boiling takes much longer and some of the valuable molecules are left in water which is often emptied into the sink after boiling.

 

Using microwave makes nutrients become more digestible by our bodies – carotenoids in carrots and tomatoes or biotin in the eggs. Studies also show that the antioxidants are better retained in microwaved foods when compared to stove cooked (1).

 

Spinach – when boiled loses 70% of folic acid, microwaved retains 90% of it.

Legumes – microwaving them after soaking in water preserves the nutrients much better than boiling (2).

Oat and bran flakes – show the highest antioxidant and starch levels after 3min of microwaving when compared to stove cooking.

Antioxidants prevent cell damage and ageing processes in our bodies. But what about starch levels? All carbohydrate (sugar-based) foods have glycaemic index (GI) which shows the ratio of simple sugars to complex sugars. If you want to gradually increase and maintain your energy levels for longer period, you want to eat more low GI foods. High GI meals, full of simple sugars will give you a rapid spike of glucose in your blood followed by a massive crash and cravings of more sweets in a short time. When cooking the GI of foods is going to change, thus we should always take into account that even low GI raw oats may become high in simple sugars after cooking. Microwaving oats and bran flakes maintains low GI: low glucose and high starch levels (3).

Vitamins – the overall retention of vitamins in microwaved foods is higher than in stove cooked ones. In both cases, adding lemon juice is proven to help retaining more vit. D3.(4)

 

 

Remember!

While microwaving is better than boiling, it’s important to do it correctly. Do not add too much water while preparing vegetables, since it will have a similar to boiling outcome. Aim to decrease cooking time as much as possible and use tight lids to create a steamer-like effect. Also, take into account that the ready meals are not healthy and heating them up in a microwave won’t change the fact that they are highly processed foods with low nutritional value.

 

Happy cooking ! 🙂

 

 

Up ↑