A short advice on cutting

I am going to share with you one of the most important advices for a content creator of 21st century.

Image result for the official ted guide to public speaking

Inspired by TED Talks – The Official TED Guide to Public Speaking book (definitely recommend, you can purchase a hard copy, e-book or audiobook/audible here), I decided to write a post on – probably – the key factor of any successful author. I had known this advice for years, but implemented it only recently and the results are astonishing.

Whether you are a public speaker, teacher, journalist, student, blogger, office administrator – this short advice will change your life.

We are all living high-paced life, bombarded with newsfeeds and suffering from short attention span. People will read or listen to you only when their valuable time is respected. In few minutes convey your a message in a way nobody did before in order to gain the attention and gratitude of an audience. Be efficient. You will be surprised how much you can teach others in only 10mins of their time.

After you finish writing, read your work multiple times and every time cut on words, make connections and minimalise baffling. Try to get clear conclusions after every paragraph. Make it simple, amusing and informative, show your personality but never assume that anyone will enjoy it for too long. Intrigue, not intrude.

While preparing a presentation, say it out loud to you friend or record yourself and re-watch it. Become aware of your “uums” “likes” and “I thinks”. Rehearse not only the speech but also your stage movements. And if you think you got it right – rehearse again with loud noises in the background.

Spend more time on creating valuable content, rather than typing or telling countless stories of your life. Try to show an interesting situation in a surprising and engaging way instead of only following a chain of events. In the end, it’s not the story that counts but your audience’s reaction.

This also applies to students. Lecturers and examiners are busy, they have tons of papers to read. They have families and hobbies too, so appreciate their lifestyles. Show them the essence of your thoughts, not the whole thinking process. Structured, concise and detailed work will stand out and get you higher marks. Quality over quantity, always.

How many times did you start reading something and quit half-way through because the writer bored you to death? Do you tend to skip videos in which peoples’ “yyym” “you know” is off-putting?

I came across a lot of bloggers, who fill their Instastories with tragically structured multiple videos, which content could be told in three sentences. I instantly skip those accounts. Most of us do. Remember, it’s your piece of work – articulate your thoughts clearly, especially if you want to earn money on that.

Where did I apply the cutting advice?

  • Dissertation. I went way over the words limit at first, but quickly realized that half of the results section may be shown in a form of a table. Slashed my word count by a third and saved room for a discussion.
  • University presentation. Recently we had a seminar when everyone had a randomly chosen paper to present in 8-10mins. I decided to design my publication as a series of 4 questions and answers asked by the researchers, leading to the final result. Conveyed an understandable and detailed highly scientific information with good timing and humour.
  • Literature review (work in progress). One of the most problematic type of courseworks, because it requires a lot of preparation. For this essay I needed to be an expert on glioma (brain tumour) knowing all the recent research advances to date. My first draft will be about 1000 words over a limit. Next, I am going to cut, cut and cut on everything what does not bring the essential value to my work. Then cut again.

 The short advice on cutting simply means:

Don’t present to others what you wouldn’t enjoy yourself.

Skończmy wojnę z GMO 3. GMO poprawia Twoje życie

To jest trzeci post z serii Skończmy wojnę z GMO! Jeżeli nie widziałeś poprzednich dwóch – są tutaj: Żywność GM i Prawda/fałsz o modyfikowanym pożywieniu.

Dzisiaj opowiem Wam interesujące Genetycznie Modyfikowane Organizmy poza przemysłem spożywczym. Dajcie mi znać w komentarzach, o których z tych przykładów wiedzieliście wcześniej i które najbardziej Was zaskoczyły.

1) GMO lek na raka

Genetycznie modyfikowane przeciwciała monoklonalne (monoklonalne, bo produkowane z jednej komórki macierzystej, czyli rozpoznające te same antygeny) zostały stworzone przeciwko nowotworom jelita grubego (1), rakowi piersi, płuc, nerki oraz starczym chorobom gałki ocznej. Warto zauważyć, iż rak jelita grubego jest drugim najczęstszym nowotworem u kobiet i trzecim u mężczyzn. Te genetycznie zmodyfikowane antyciała z ekstrawagancką nazwą Bevacizumab (komercyjnie Avastin) są w stanie docelowo atakować jedynie komórki rakowe, co jest sporym ulepszeniem w stosunku do tradycyjnych leków chemoterapeutycznych, które niszczą w Twoim organizmie wszystko co popadnie. Badania kliniczne udowodniły, że mimo iż lek przedłuża długość życia pacjentów, tak naprawdę nie ma wpływu na obniżenie ich umieralności. Z tego powodu przeciwciała są podawane jedynie jako dodatek do chemoterapii, co redukuje toksyczność w organizmie chorego.

Avastin szczyci się największą popularnością wśród okulistów, ponieważ jest bardzo skutecznym lekiem na zwyrodnienia gałki ocznej.

Czy wiesz, że… wszystkie leki z końcówką -zumab są przeciwciałami monoklonalnymi!

2) Szczepionka przeciwko virusowi Eboli

Każdy pamięta wybuch epidemii Eboli z 2014 roku. Rok po tym zdarzeniu naukowcy stworzyli potrójną chimerę przeciwciał monoklonalnych, które rozpoznawałyby trzy różne rodzaje epitopów wirusa Eboli (epitopy to wystające na powierzchni wirusa kawałki protein, dzięki nim nasz układ immunologiczny rozpoznaje patogeny jako ciała obce). Takie genetycznie zmodyfikowane antyciała przyczepią się do wirusa Eboli sygnalizując naszemu układowi immunologicznemu „Chodźcie tutaj, mamy go! Już teraz nam nie ucieknie” ułatwiając jego zneutralizowanie (2). Badania kliniczne nadal trwają, ponieważ proces stworzenia leku jest zazwyczaj bardzo długi. Póki co, oszacowane obniżenie ryzyka umieralności na Ebolę po otrzymaniu przeciwciał spada o 40%, co jest bardzo dobrym wynikiem w początkowych fazach testów.

3) Ludzka insulina

Cukrzycy typu 1 nie są w stanie wytworzyć odpowiedniej ilości insuliny (hormonu produkowane w trzustce, który reguluje poziom cukru we krwi), dlatego muszą ją sobie wstrzykiwać. Do lat 1980tych, głównym źródłem medycznej insuliny były świnki i krówki. Niestety, insulina pochodzenia zwierzęcego mimo, iż była bardzo podobna do ludzkiej wciąż wywoływała u niektórych pacjentów niepożądane efekty. Naukowcy postanowili stworzyć ludzką insulinę za pomocą GMO. W jaki sposób? Biorąc gen kodujący insulinę i wkładając go do bakterii. Modyfikowane bakterie rosną sobie produkując insulinę, którą potem można zebrać, oczyścić, wlać do fiolek i podać cukrzykom. Voilà! (3)

4) Roślina produkująca krew

Rok temu czytałam o bakteriach produkujących ludzką krew, lecz nie zapisałam sobie strony, z której tę informację pozyskałam. Szperając w Google w poszukiwaniu tego artykułu natknęłam się na coś o wiele bardziej interesującego! Ryż produkujący krew. Tak, R Y Ż.

Liczba osób oddających krew maleje, dodatkowo badania próbek przeciwko wirusom HIV i żółtaczki spowalniają proces. Braki krwi w szpitalach to problem na skalę światową, dlatego naukowcy starają się znaleźć alternatywne sposoby pozyskania tego niesamowicie cennego i bardzo pożądanego czerwonego płynu. Co ciekawe, pacjenci bardzo często nie potrzebują wszystkich składników krwi, lecz gównie surowicy. Jest ona produkowana przez wątrobę i pomaga w detoksykacji organizmu, transporcie hormonów i witamin. Podaje się ją pacjentom po operacjach, dializie, niewydolności organów i poważnych infekcjach. Serum jest też pomocne przy produkcji leków i szczepionek. Nowy transgeniczny ryż pozwoliłby na masową produkcję ludzkiej surowicy. Próbki ryżowej krwi z sukcesem były testowane na szczurach. W przyszłości, możliwe jest pozyskiwanie innych składników krwi z roślin, aby transfuzja krwi była jak najłatwiejsza i najbardziej efektywna.

Bonus: O naukowcach, który przerabiają czerwone krwinki (erytrocyty) na wektory do podawania leków możecie przeczytać tutaj: klik!

5) Witaminy i suplementy

Jeżeli myślisz, że Twoja dieta jest nie-GMO (czego mam nadzieję nie robisz!), mogę Cię zaskoczyć mówiąc, iż większość witaminek jest pochodzenia GMO. Genetycznie modyfikowane rośliny i bakterie masowo produkują składniki suplementów diety. Co najważniejsze – nie ma powodu do zmartwień, to nic strasznego! Dlatego nie trać czasu na doszukiwanie się znaczków „Bez-GMO” na etykietach w aptece.

6) Krowy bez rogów

Statystycznie: pięciu Anglików i dwudziestu-pięciu Amerykanów rocznie jest zabijanych przez krowy. W 75% są to śmierci spowodowane przez atak krowy rogami, co czyni nasze cudowne Milki najbardziej zabójczymi zwierzętami hodowlanymi. Rogi nie są niebezpieczne jedynie dla ludzi, lecz powodują również okaleczenia krów w stadach. Usuwanie rogów u dorosłych osobników byłoby bardzo brutalnym procesem, którego należy unikać dla dobra zwierzęcia. Jest kilka gatunków krów bez rogów, naukowcy pożyczyli od nich gen „bezrożności” i dodali do genomu innych krów, co skutkuje urodzeniem potomstwa bez rogów. Bardzo humanitarny sposób na pozbycie się niebezpiecznych rogów (i ocalenie życia kilku rolnikom!) (7).

Najbardziej ekscytujące zostawiłam na koniec:

7) Ratowanie gatunków zagrożonych

Biolodzy konserwatorscy alarmują, iż do roku 2050 zagrożenie wymarciem sięgnie 40% wszystkich aktualnie żyjących gatunków. Zmiany klimatyczne zachodzą szybciej niż ewolucja jest w stanie zaadaptować gatunki do życia w nowych środowiskach. Jednym sposobem na uratowanie zwierząt i roślin jest wyizolowanie genów odpowiedzialnych za odpowiednią adaptację organizmu do zmieniających się warunków i przyłączenie ich do genomu gatunków zagrożonych wymarciem. Drugim byłoby użycie lepiej przystosowanych alleli danego genu i zamienienie go z mniej-przystosowanymi allelami innych osobników tego samego gatunku. Obie strategie używają technik edycji genów, dlatego tak ważne jest by zacząć debatę na temat zalet i wad ingerencji w proces ewolucji. Zwlekanie z rozważeniami odpłaca się kosztem wymierania zagrożonych gatunków. W zeszłym tygodniu odszedł ostatni samiec nosorożca białego północnego pozostawiając dwie samice, które mogą jedynie generować pod-gatunki z innymi rodzajami nosorożców. Czy GMO mogłoby uratować gatunek tych cudownych stworzeń przed zniknięciem z powierzchni Ziemi?(8)

Jeżeli ta seria edukacyjna w jakimś stopniu pomogła CI zrozumieć rzeczywistość organizmów genetycznie modyfikowanych, nie wstydź się i pokaż tę wiedzę innym – może dzieki Tobie ktoś jeszcze stanie się bardziej zorientowany w dziedzinie biologii. Wybierz przynajmniej jednego przyjaciela lub członka rodziny i prześlij im link do tego wpisu.

Popisz się swoją wiedzą! 🤓

Let’s end the war on GMO! 3. GMOs improving your life.

This is a third and the last post of Let’s end the war on GMO! series. If you missed the previous two, here they are: GMO concerns and GM foods.

Today we are going to discuss the interesting GMOs outside the food industry. Let me know in the comment section how many of these examples you knew already and what was the most surprising one.

  1. GMO cancer drug

Genetically modified monoclonal antibody (monoclonal – produced by a single ‘parent’ stem cell, which have the same affinity to recognised antigen) was created in order to fight malignant colorectal cancer (1), lung cancer, breast cancer, renal cancers and age-related eye disease. It’s worth noting that colorectal cancer is the second most common cause of cancer in women and third in men. This modified antibody bears a fancy name Bevacizumab (Avastin being a trade name) and was designed to target cancer cells directly. This had an advantage over traditional chemotherapy drug because it would not destroy all human cells but only the cancerous ones. The clinical trials has shown that even if the drug extends the lifespan of the patients it does not lower the mortality rate. It is now used only in addition to chemotherapy to decrease the toxicity of cytotoxic drugs. Nevertheless, Avastin works wonders as eye disease treatment, thus is very popularly used by ophthalmologists.

Fun fact: any drug ending with -zumab is a human monoclonal antibody!

2. Ebola vaccine

Everyone remembers the outbreak of Ebola virus in 2014. A year later scientists created a triple-chimeric monoclonal antibody which would bind to three different epitopes of Ebola virus (the molecules sticking out on the virus’s surface informing our organism that it is of a foreign origin). The antibodies would bind to the virus signalling to our immune system “we have caught it, now you can kill it!” (2). The clinical trials are still undergoing because drug development process is a long one. So far, the estimated risk of death when contracting Ebola after vaccination is 40% lower than in non-vaccinated individuals, which is a very good score for initial tests.

3. Human insulin

Type 1 diabetics don’t produce enough insulin (hormone which regulates blood sugar levels) so they have to inject themselves with it. Until 1980s the main source of insulin was pig’s or cow’s pancreas. The problem was that bovine or porcine insulin is only similar to the human one but not exactly the same. In effect, some individuals were not reacting well to it. GMO approach was to make an ideally-matched human insulin hormone. How? By taking human insulin gene and adding it to a bacterium DNA. Modified bacteria grow in a tank producing insulin like any other protein encoded in their genome. Afterwards, scientists harvest the hormone, purify it and prepare for injections. Voilà! (3)

4. Blood production

Last year I’ve read an article on GM bacteria producing human blood and… I didn’t bookmark it. I was searching web in order to find it and in result I found something even better. Blood-producing rice. Yes, r i c e.

The number of donors is constantly falling and the need for screening the blood against HIV virus and hepatitis decreases the efficiency of the process. Blood shortages are problems on a global scale, thus scientists try to find ways of producing human blood, so the donations won’t be the only source of this extremely scarce and life-saving liquid.

Very often patients don’t need all blood components but only serum albumin – the most common protein in blood plasma produced in liver in order to detoxify blood and carry hormones or microelements around the body. It is given to patients via IV line after surgeries, dialysis, organ failures or severe infections. It is also used in pharmaceutical industry as a supplement in vaccine production or other drugs. The new transgenic rice allows for a mass production of human serum albumin. It was already tested on rats and showed no adverse reactions. In future, it could be possible to grow plants producing more human blood proteins to enrich the artificial blood production. Sounds like a good blood alternative! (4, 5, 6)

Bonus info: Scientists try to use red blood cells as drugs carriers: more here!

5. Vitamin supplements

If you think that your diet is GMO-free (which I hope you are not!) you may be surprised that most of the vitamin supplements are indeed originating from genetically modified organisms. Most of the vitamins are produced either by GM plants or bacteria. There is nothing wrong with it, so do not waste your time on searching the non-GMO labels on your supplements.

6. Hornless cows (!)

Statistically: five Britons and twenty-five Americans a year are killed by cows. 75% of the deaths were the results of deliberate attacks of a cow with their horns. This what makes cows the deadliest farm animals. The horns are not only dangerous for humans but also cause injuries to the cows while they interact with each other. Removing horns from adult cows would be a brutal, painful process which should be avoided. Genetically modified cows have no horns, which make the farming safer. There used to be only a handful of species of hornless cows but now scientists can apply ‘hornlessness’ gene to any cow providing a humane way of removing the horns(7). Good stuff making poor cows suffer less (and saving few Britons lives)!

And the most exciting one:

7. Saving endangered species

Conservation biologists claim that up to 40% of living species will be extinct by 2050 as a result of climate change. The change in the environment happens way too fast for evolution to catch up. One way to prevent this from happening would be to isolate specific survival genes from well-adapted species and incorporate them into the genomes of threatened species individuals increasing their chance for survival. Second would be to identify and use the more adapted allele of the adaptation genes and transfer them into other individuals of the same species creating a more adapted population. Both strategies involve gene editing techniques and we face the time when it is worth considering the pros and cons of interfering into natural evolution processes. (8) This week world’s last male White Northern Rhino died leaving two females who can only form sub-species with other rhino males. Could GMO approach save White Rhinos and many other species from extinction?

If you feel like my series helped you to understand GMOs in more depth, don’t be shy and share this knowledge with others. Chose at least one friend or family member and send her or him the link to this post.

It’s time to show-off your knowledge 🤓

When #scicomm criticism took a wrong turn

Let’s talk about the real reasons for #scicomm being increasingly popular.

Click here to read the letter.

A couple of days ago Science – a highly-regarded scientific magazine has published a letter which has shaken science communicators’ world. A faulty understanding of the reasons why science communicators publish their posts/pictures /videos caused the most outrage (click on the picture to read the full story).

I have to say I am a newbie in the science communication field, nevertheless I’ve been enjoying it from day one. The real aims for opening this blog and turning my Instagram account into motivational and popular science resource were not to solve the gender inequality issues. I started motivelina.com to spread the knowledge and to shrink the barrier between a scientist and general public. I simply felt that if I meant to stay in a lab behind closed doors for most of my life, I may as well just never become a researcher. Stephen Hawking, Neil deGrasse Tyson, Richard Dawkins, Michio Kaku, Sam Harris and many others started sharing their knowledge way before Instagram was popular and they did an amazing job, becoming role models for people like myself.

We live in 21st century which means that all professions become more public and the only way to not be alienated and misunderstood by the society is to open up. Doctors, lawyers, journalists, politicians, housewives – all of them are sharing their knowledge online. And it’s brilliant! It was never as easy to learn how a day of a teacher/vet/surfer looks like. Why do we have to witness undermining the public roles of the female scientists?

We all want to live in a wiser and less hateful (or less envious) societies. We come out of our comfort zones and publish posts hoping that  BigPharma/ GMO/ vaccinations/ microwaves/ the shape of the Earth are not going to be the issues in future. We share in order to get people’s trust, engagement and inspire younger generations to follow our career paths!

The letter reads as an envious attack on a particular Instagram account. The author of this quite badly written piece of work tries to show-off hate towards her campus friend (@Science.Sam). How? By demonstrating that she should spend more time fighting ‘policy changes at governmental institutions’ rather than taking pictures on Instagram. Wright mentions the gender inequality issues by saying:

I have come to understand #scicomm on Instagram as a digital demonstration of the efforts that many female scientists exert daily to correct for gender disparities.

Can we for once not include gender pay gaps and inequalities into every single outreach activity done by women? Firstly, equal amount of men and women in the lab would not help science. It would be more desirable to employ people based on their interest in science rather than their gender. Secondly, if Wright wanted to help women in the science field (and she seems like she is willing to), she should stop criticising successful women and start teaching the unsuccessful ones how to smash their interviews or have balls to ask for a pay rise.

Let’s not cry because there are more men in science. We are not bothered that there are more women than men in nursing.

When I’ve read this:

Female scientists spend demonstrably more time teaching, mentoring, and participating in community outreach than their male colleagues, just as there are far more female #scicommers on Instagram than male.

I thought of all the male scientists, who I mentioned in the first paragraph. They spent enormous amount of time writing books, creating podcasts or lecturing. The words ‘demonstrably more time’ did not convince me at all.

Wright also says:

When I next interview for a job, I won’t have an Instagram page to show that my love of science doesn’t make me boring and unfriendly. Publicly documenting the cute outfit I wear and the sweet smile I brandish in the lab isn’t going to help me build a fulfilling career in a field.

Personally, I don’t think any extra-curriculum hobby like owing an instagram account or baking will get you a job in science. Nevertheless, I’m sure that nowadays good networking skills can get you a job quite easily.

If we want to help out women in our filed – hey, let’s not criticise them! This shows why women struggle in professional life – because per every amazing, self-driven, top-quality female worker, there will be five of her work colleagues (also women), so envious and ruthless, that they will try to destroy her career. It is the painful truth which I experienced myself. Instead of empowering each other, we judge – very often publicly. In my opinion, this is far more important issue than gender inequality. Because if we sort things out in our own garden, it will be easier to come forward to tackle bigger problems.

How is #scicomm community doing?

The response is absolutely enormous. Scientist outreach movements like #scientistswhoselfie increase their popularity gaining new supporters every hour. It might be that the criticism of the scientists activity on Instagram has taken a wrong turn and instead of putting people off from outreach projects, will make it more popular.

Please feel free to use the comment section below to attach links to your own outreach projects, accounts, blogs and I will be more than happy to follow you and promote them on this blog!

Ewelina

Let’s end the war on GMO! 2. GM foods

This is a second post from my educational series ‘Let’s end war on GMO’. You can read the first one, where I explain the science behind GMO concerns here.

Firstly, I would like to thank everyone for high engagement of my pervious post on wordpress.com and social media. I am thrilled that many of you found my article helpful and informative. I am feeling extremely inspired to continue our scientific journey, especially when I see that the aim of this blog – to educate and motivate is heading in the right direction.

Today, we will talk about the examples of GM foods and the reasons for their production. You will find out that scientists create GMOs in order to address world’s hunger issues, reduce the amount of harmful substances in our foods and help agriculture to improve rapidly.

  1. Golden rice.

2012 WHO report showed that 250 million children up to the age of 5 are affected by vitamin A deficiency (VAD). The cases are clinically severe in developing countries like Southeast Asia and Africa, where VAD leads to suppressed immune system, blindness, skeletal deformations and other health complications. Providing the poorest with vit. A could prevent 1/3 of all preschool children’s deaths which equals to about 2.7 million kids being saved from dying unnecessarily each year. Scientists from Switzerland and Germany developed genetically modified rice, which contains gene encoding for β-Carotene (a precursor of vitamin A) which gets broken down into the desired vitamin A. They achieved it by adding to the ordinary Asian rice a β-Carotene producing gene from a daffodil. The crop is visibly more yellow in comparison to its traditional version. Golden rice is probably going to be implemented first in the Philippines and Bangladesh by 2019, because both countries have large impoverished populations and relatively advanced regulations for developing GM crops. The implementation of Golden rice is not an easy task, because of the bad press and anti-GMO movements such as Greenpeace. In 2013 American researchers admitted that they violated ethical rules by feeding Golden rice to children in Chinese schools without their parents’ approval. The group ended their research immediately. In June 2016, 107 Nobel Prize laureates have signed a letter urging Greenpeace to stop campaigning against Golden Rice. To read more, click here and here.

pexels-photo-235648

  1. Multivitamin white corn.

Since micronutrient deficiency is estimated to affect up to 50% of world’s population, another example of biofortified GM foods is white corn. It has been enhanced with macronutrients like β-Carotene, folate and ascorbate. It was achieved by adding to South African elite white corn 4 new genes from maize and two species of bacteria. This time researchers aimed to improve three vitamin deficiencies in countries with cereal-rich diets. For genetic details click here.

For more information on market potential of biofortified crops click here. 

pexels-photo-96715

  1. Folate-enriched tomatoes.

There are many genetic modifications of tomatoes, some increasing their nutritional value and other extending their shelf life. One of the most interesting examples of GM tomatoes are the folate-enriched ones. Folate deficiency is another global health problem. It is an essential micronutrient for women of child-bearing age because of its role in embryonic nervous system formation. Neural tube forms within the first month from conception, thus in order to prevent foetal defects suitable levels of folate need to be maintained from the early days of pregnancy. Researchers from the University of Florida over-expressed a gene which caused a 25-fold increase of folate within a ripe tomato. For more details click here. 

pexels-photo-196643

  1. Virus-resistant Papaya

Papaya ringspot virus was discovered in Hawaii in 1992. It spread rapidly worldwide significantly decreasing papaya’s production. The bioengineered version of the fruit overexpressed the virus-resistant gene from wild relative of papaya (Vasconellea) and was commercialised in 1998. The Hawaiian industry was saved, the resistant papaya is successfully produced and sold until now. It is by far the most successful example of GM food development to date. More: click,click.

healthy-vegetables-restaurant-nature

  1. Innate potato.

It is a group of potato types sold from 2014 with enhanced properties. The name ‘innate’ comes from the fact that scientists did not add genes to them from other species but changed the expression levels of their own ones. They do not bruise or brown easily and they produce less asparagine – an amino acid which turns into acrylamide when potatoes are fried. Acrylamide is a carcinogen, so the less of it in our foods the better. Unfortunately, the major consumer of potatoes – McDonald’s, under a public pressure of anti-GMO movement ruled out using Innate. Find out more here, here and here.

bag-grocery-groceries-shop

Lastly – GM milk

Now, I will show you GMO approach to handle the enormous consumers demand for milk. It is a very controversial example and one where there is no straightforward answer whether GM milk is better than a natural one. Milk industry is – in general – a very sensitive topic and the one when the consumer demand for milk overtakes the wellbeing of an animal. It is nevertheless, not worse than ordinary milk production, thus if you oppose GM milk, you should also consider opposing drinking milk at all. GM milk is safe for humans, whilst available in the US, it is banned in Europe, Canada and Australia. Dairy cows are injected with a bovine growth hormone, which enhances lactation. GM milk is produced from cows injected with artificial version of the same hormone. The studies comparing the health risks of cows overproducing milk were mostly inconclusive, with indication that the impact of artificial hormone very much depends on the individual cow’s state. Some cows seemed to be healthier on GM treatment and some were more prone to infections. The studies comparing the quality of milk indicate no difference between both types. The studies on milk consumption show no significant differences of impact on humans between both of the cow milks. To conclude, if you drink milk anyway, to your health it does not matter whether you drink GM one or organic. The only difference is that significantly less cows are needed to produce your weekly milk supply when you purchase GM milk. More info: click,click, click. 

pexels-photo-234791.jpeg

I hope that through this post you have gained some more insight into the development of GM foods. Next week, I am going to finish the GMO educational series by showing you interesting GMO uses outside the food industry.

Ewelina

If you liked this post – share & comment 🙂

Skończmy wojnę z GMO! 2. Żywność GM.

To jest mój drugi post z edukacyjnej serii „Skończmy wojną z GMO”. Poprzedni, gdzie wyjaśniam niepewności związane z użyciem Genetycznie Modyfikowanych Organizmów – możecie przeczytać tutaj.

 

Zanim zacznę produkować się w naukowych kwestiach, chciałabym Wam niezmiernie podziękować za pozytywny odbiór mojego poprzedniego wpisu oraz za zaangażowanie w promocję bloga poprzez udostępnianie moich treści. Jest mi niezmiernie miło! Czytanie wiadomości i komentarzy, w których mówicie, że dzięki temu co opisuję dużo się nauczyliście lub zaczęliście spoglądać na ważne tematy z innej perspektywy sprawia mi ogromną frajdę i dodaje motywacji do dalszego pisania. Dziękuję również tym, którzy usilnie chcieli przekonać mnie, iż prawdy anegdotyczne są ważniejsze od publikacji naukowych – dzięki Wam uczę się jak dotrzeć do większego grona czytelników i w jaki sposób angażować się w ich edukację. Dziękuję!

 

A teraz do rzeczy… Dzisiaj będziemy rozmawiać o konkretnych przykładach żywności genetycznie modyfikowanej i powodach, dla których zostały stworzone. Po przeczytaniu tego wpisu dowiesz się, w jaki sposób naukowcy chcą zwalczyć głód na świecie, uskutecznić rolnictwo lub polepszyć stan naszego zdrowia.

 

1. Złoty Ryż.

Raport WHO z 2012 roku mówi nam, iż 250mln dzieci poniżej piątego roku życia boryka się z niedoborem witaminy A. Sytuacja jest szczególnie niebezpieczna w krajach rozwijających się – Południowo-Wschodniej Azji i Afryce. Tam nieleczone kliniczne niedobory retinolu prowadzą do ślepoty, osłabienia układu immunologicznego, krzywicy i innych poważnych chorób. Dostarczenie źródeł witaminy A do najuboższych rodzin zapobiegłoby śmierci 1/3 wszystkich dzieci w roku przedszkolnym co znaczy, iż 2.7mln dzieci rocznie umiera bez potrzeby. Naukowcy z Niemiec i Szwajcarii opracowali genetycznie modyfikowany ryż, który zawiera gen kodujący β-karoten (prekursor witaminy A), który zostaje w naszym organizmie rozłożony na pożądaną witaminę. Jak to możliwe? Genom zwyczajnego azjatyckiego ryżu został wzbogacony o gen żonkila, dzięki czemu jest nieco bardziej żółtawy w porównaniu do zwykłego i stąd jego nazwa. Produkcja Złotego Ryżu zostanie wdrążona najpierw w Bangladeszu i Filipinach, ponieważ te kraje mają z jednej strony bardzo duży odsetek ubóstwa a z drugiej stosunkowo zaawansowane regulacje pozwalające na uprawy żywności GM. Wprowadzenie produkcji modyfikowanego ryżu nie jest proste, ponieważ presja mediów i kampanii anty-GMO organizowanych między innymi przez Greenpeace utrzymują społeczeństwo w niepewności i strachu. W 2013 roku, amerykańscy naukowcy przyznali się do naruszenia zasad etyki, poprzez karmienie niedożywionych dzieci Złotym Ryżem w szkołach bez oficjalnej zgody ich rodziców. Po interwencji specjalistów od etyki, grupa natychmiast zakończyła badania. W czerwcu 2016 roku, 107 laureatów Nagrody Nobla podpisało list nakłaniający Greenpeace to zakończenia kampanii przeciwko modyfikowanemu ryżowi. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat kliknij tutaj lub tutaj.

 

2. Multiwitaminowa biała kukurydza.

Niedobór mikroelementów w diecie dotyka około 50% populacji na świecie, dlatego następnym przykładem pożywienia, które zostało wzbogacone o składniki odżywcze jest biała kukurydza. Zwykłą kukurydzę z Afryki Południowej uzupełniono o β-karoten, kwas foliowy i witaminę C. W jaki sposób? Dodając do niej 4 geny z innych kukurydz i dwóch szczepów bakterii. Tym razem naukowcy mieli na celu wzbogacenie diety w krajach, gdzie płatki zbożowe królują na śniadanie. Po szczegóły genetyczne możesz sięgnąć tutaj.

Jeżeli interesuje Cię żywność GM ze strony finansowej, tutaj znajdziesz więcej informacji.

 

3. Pomidory bogate w kwas foliowy.

Pomidory były modyfikowane wielokrotnie – aby podnieść ich wartość odżywczą lub wydłużyć okres przydatności do spożycia. Jednym z najbardziej interesujących przykładów modyfikacji pomidorów jest ten wykonany przez naukowców z Uniwersytetu na Florydzie. Podnieśli oni ekspresję genu odpowiedzialnego za produkcję substratów kwasu foliowego (witaminę B9), powodując wzrost zawartości witaminy w dojrzałym pomidorze aż 25-krotnie. Niedobór tego składnika jest kolejnym światowym problemem. B9 to bardzo ważna witamina, szczególnie dla kobiet w wieku płodnym, ponieważ jest odpowiedzialna za poprawny rozwój układu nerwowego płodu. Cewa nerwowa powstaje i zamyka się w pierwszym miesiącu po poczęciu, dlatego ważne jest, aby przyszłe mamy miały witaminy B9 w swoich organizmach pod dostatkiem. Więcej informacji: kliknij tutaj.

4. Papaja odporna na wirus PRV.

Papaya Ringspot Virus został rozpoznany na Hawajach w 1992 roku. Spustoszenie jakie zostawiał po sobie znacznie osłabiło hawajską gospodarkę. Genom zmodyfikowanej wersji owocu był wzbogacony o gen odporności na wirus, pochodzący z innego gatunku papai – Vasconellea. Nowa papaja została wprowadzona na rynek już w 1998 roku i Hawaje z sukcesem eksportują duże ilości owoców do dzisiaj. To jest jedna z najbardziej udanych i pozytywnie odbieranych przez społeczeństwo roślin GM. Tutaj i tutaj jest więcej informacji.

healthy-vegetables-restaurant-nature

 

5. Ziemniaki ‘Innate’

Jest to grupa ziemniaków o ulepszonych właściwościach, sprzedawana od 2014 roku. Naukowcy nie dodali do nich żadnych genów z obcych gatunków roślin, lecz zmienili poziom ekspresji już istniejących – stąd nazwa ‘Innate’ (wrodzony). Ziemniaki te nie czarnieją tak szybko, są odporne na obicia i produkują mniej asparaginy, aminokwasu, który podczas smażenia frytek zmienia się w substancję karcinogenną: akrylamid. Niestety, największy komercyjny konsument ziemniaków – McDonald’s – pod presją społeczeństwa oraz kampanii anty-GMO zrezygnował z używania ziemniaków Innate. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj, tu i tu.

bag-grocery-groceries-shop

 

Mleko GM

Ostatni przykład pokazuje, jak naukowcy pracujący nad GMO starają się zapanować nad rosnącym popytem na produkty mleczne. Jest to temat kontrowersyjny i nie mnie oceniać, czy nasze ‘mleczne’ potrzeby są ważniejsze od dobroci zwierzęcia. Jeżeli jednak jesteś przeciwko genetycznie modyfikowanemu mleku, może warto byłoby też przemyśleć picie mleka niemodyfikowanego. Mleko GM jest bezpieczne dla człowieka i mimo, iż legalne w US, to wciąż zabronione w Europie, Kanadzie i Australii. Krowom mlecznym na ogół podaje się hormon wzrostu by poprawić i wydłużyć ich laktację. Mleko GM pochodzi od krów, którym podaje się modyfikowaną wersję tego hormonu, która jeszcze bardziej wzmaga w nich produkcję mleka. Trudno jest ocenić jak nowy hormon wpływa na dobrostan krów. Niektóre krowy poddawane nowej terapii hormonalnej wydają się zdrowsze, a niektóre są skłonne do większej ilości infekcji. Wszystko zależy od stanu zdrowia krowy i warunków, w jakich jest trzymana. Badania nad wpływem obu napojów na człowieka wykazały brak różnic między modyfikowanym i zwykłym. Końcowa wiadomość jest taka – jeśli i tak pijesz mleko, to dla Twojego zdrowia bez znaczenia jest, czy wypijesz GM czy nie. Różnica leży jednak w tym, że mniej krów będzie potrzebnych do zapewnienia Twojej tygodniowej porcji mleka, jeśli wybierzesz to genetycznie modyfikowane. Więcej informacji: klik, klik, klik.

pexels-photo-234791.jpeg

Mam nadzieję, iż ten post wzbudził w Tobie zainteresowanie żywnością genetycznie modyfikowaną. Może i tym razem dowiedziałeś się czegoś nowego? Za tydzień opublikuję ostatni post z tej serii, w którym pokażę Wam przykłady użycia GMO poza przemysłem spożywczym.

 

Trzymajcie się ciepło!

Ewelina

 

 

Spodobało Ci się? Udostępnij & skomentuj 🙂

Skończmy wojnę z GMO! 1. Prawda/fałsz o modyfikowanym pożywieniu

To jest pierwszy post mojej nowej serii edukacyjnej „Skończmy wojnę z GMO”, gdzie wytłumaczę Wam różne aspekty produkcji i użycia Genetycznie Modyfikowanych Organizmów. Mam nadzieję, że uda mi się wyjaśnić Wam chociaż część niepewności, które możecie znaleźć online.

 

Zacznijmy więc od z wojny z genetycznie modyfikowaną… żywnością!

 

Ostatnio, będąc w sklepie zauważyłam butelkę wody z trzema znaczkami – bezpieczne dla dzieci, wegańskie i bez GMO. Zgodziłabym się z pierwszym, lecz parsknęłam śmiechem na widok dwóch pozostałych. Wegańska woda – na tyle ile żyję na tym świecie, jeszcze nie widziałam nikogo dojącego krowę, która daje wodę. Ostatni znaczek prawie doprowadził mnie do płaczu, rozterki i ataku paniki w środku osiedlowego spożywczaka. Skoro specjaliści od marketingu używają znaczków ‘bez GMO’ na wodzie, to znaczy, że ludzie tak naprawdę nie mają pojęcia czym GMO jest. Dlatego spieszę z pomocą, by wszystko Wam wytłumaczyć!

 

GMO:

  • Powoduje raka
  • Wywołuje alergie
  • Jest zanieczyszczone wirusami
  • Powoduje autyzm
  • Przyspiesza starzenie

 

Tutaj mamy tylko kilka przykładów z “powodów na to, by unikać genetycznie modyfikowanego jedzenia” pływających sobie wygodnie w otchłani wyszukiwarki Google. Warto zauważyć, że żadne z tych “10ciu rad” nie jest poparte żadnymi badaniami lub publikacjami i nie zawiera żadnych referencji. Jako naukowiec, jestem zobligowana do tego, by edukować społeczeństwo. Szczególnie w przypadku tematów kontrowersyjnych lub niewygodnych. Dlaczego? Ponieważ tylko uzbrojeni w (popartą naukowo) wiedzę, jesteście w stanie podjąć odpowiedzialne decyzje dotyczące żywienia i diety.

 

Ustalmy,  że pokażę Wam kilka faktów na temat GMO, a Wy sami zdecydujecie w co warto wierzyć. Umowa stoi? 😉

 

Czym są Genetycznie Modyfikowane Organizmy?

Raka nie dostajemy na talerzu wraz z modyfikowaną marchewką. Niektóre substancje lub czynniki mogą jednak podwyższyć ryzyko mutacji karcinogennych w Twoim organizmie. Tym czynnikiem nie jest żywność GM. Dlaczego – wyjaśnię Wam za chwilę. Najpierw zajmijmy się definicją GMO. Wybrałam tę najbardziej trafną, ze strony WHO (Światowej Organizacji Zdrowia):

 

GMO może być zdefiniowane jako organizmy (rośliny, zwierzęta, mikroorganizmy itp.), w których materiał genetyczny jest zmieniony w taki sposób, w jaki nie byłoby to możliwe poprzez zwyczajne dobieranie organizmów w pary lub naturalną rekombinację. Nowoczesne metody biotechnologiczne (inżynieria genetyczna) pozwalają na wyselekcjonowanie indywidualnych genów i przeniesienie ich z jednego organizmu do drugiego, również pomiędzy zupełnie obcymi gatunkami.

 

Krótko mówiąc, naukowcy są teraz w stanie zmienić DNA w bardzo specyficzny i dokładny sposób. Dzięki temu, modyfikacja rośliny, która w warunkach naturalnych trwałaby 1000 lat, jest osiągana w ciągu jednego pokolenia tego organizmu. Ponadto, niektóre cechy (geny) wybranych roślin, mogą być w bezpieczny sposób włożone do genomu innych. Jakkolwiek przerażająco to brzmi, to tak naprawdę największym powodem do strachu jest nasza niewiedza. Nauka jest skomplikowana i trudna, ale nie znaczy to, iż jest niebezpieczna. Trudność tego tematu można pokonać tylko w jeden sposób – próbując dowiedzieć się i zrozumieć, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. W tym miejscu proszę, nie odwołujcie się z takimi pytaniami do pierwszej lepszej lifestylowej strony w Internecie, ponieważ to nie są źródła informacji naukowej, jedynie czyiś (nie zawsze trafny) światopogląd.

 

  1. GMO i nowotwory

Czytałam wpisy, w których ludzie twierdzili, iż DNA z genetycznie modyfikowanych pomidorów łączy się z naszym, ludzkim DNA i ‘wywołuje raka’. Z naukowego punktu widzenia – to jest niemożliwe. Wywołuje się duchy, kogoś do tablicy lub zdjęcia w ciemni. Raka wywołać się nie da. Szczególnie w taki sposób, jak opisano powyżej. Codziennie jemy multum DNA każdej roślinki i każdego zwierzęcia, które połykamy, również każdej bakterii znajdującej się na naszych dłoniach lub kanapkach. DNA jest dość słabym kwasem deoksyrybonukleinowym, który podczas procesu trawienia bardzo szybko rozpada się na małe kawałeczki. Takie kawalątka DNA nie są w stanie zmutować naszych komórek. Oczywiście, DNA z pożywienia po rozłożeniu na najmniejsze możliwe cząsteczki jest materiałem budującym nasz organizm i nasze DNA, lecz w bardzo poukładany sposób – nie poprzez wrogą inwazję. Rośliny GM mają zmodyfikowane DNA, lecz to nie powoduje zmian w sposobach trawienia tego rodzaju pożywienia. (1 i 2)

 

 

  1. GMO i alergie

Jedną z niepokojących informacji wędrujących po Googlu jest ta mówiąca o związku GM z alergiami. Rośliny GM miałyby mieć włączone lub dodane pewne geny, które w kontakcie z ciałem człowieka powodują niepożądane reakcje immunologiczne. Mogę Was zapewnić, że rośliny genetycznie modyfikowane są sprawdzane tysiące razy zanim trafią na nasze talerze. Testy alergiczne są bardzo ważne w procesie produkcji takiego pożywienia.

 

  1. GMO i odporność na antybiotyki

Wiele lat temu istniało ryzyko, iż zmodyfikowane rośliny mające w sobie geny odporności antybiotykowej, mogłyby przenieść je do bakterii znajdujących się w naszych jelitach i tym sposobem wpłynąć negatywnie na nasze zdrowie.  (3 i 4) Nowoczesne metody produkcji genetycznie modyfikowanej żywności nie pozwalają na dodawanie genów odporności antybiotykowej jako markerów. Dlatego nie mamy się czego obawiać, z naszych małych małych trawiących przyjaciół nie powstaną żadne X-meny 😉

 

  1. GM a zanieczyszczenia

Słowo zanieczyszczenie jest użyte w tym wypadku bardzo niefortunnie. Przez to ludzie myślą, że genetycznie modyfikowane nasiona źle wpływają na nasze zdrowie, tak jak zanieczyszczenia wody lub powietrza. Nie chodzi jednak o te zanieczyszczenia. Rolnicy zwyczajnie chcą uniknąć zmieszania modyfikowanych i niemodyfikowanych gatunków roślin, ponieważ w wielu krajach trzeba te rośliny odpowiednio podpisać zanim się je sprzeda. Badania dowiodły, że ryzyko zmieszania gatunków jest bardzo małe i wiele krajów wprowadziło prawne zasady uprawiania modyfikowanych roślin, które jeszcze bardziej usprawniają rolnictwo.(i 6) To prawda, że w przeszłości pierwsze modyfikowane zboża doprowadziły do agregacji jonów ciężkich metali w ziemi, w której były posiane. Ten problem został bardzo szybko zidentyfikowany, rośliny zniszczone a gleba oczyszczona.(7) Teraz ryzyko takich problemów znacznie zmalało, ponieważ mamy do czynienia z o wiele sprawniejszą technologią produkcji GMO.

 

  1. Zwykłe pożywienie vs. Modyfikowane

Genetycznie modyfikowane rośliny mają takie same walory odżywcze jak zwykłe warzywa czy owoce. Co więcej, niektóre zostały tak zmodyfikowane, by mieć tych wartości jeszcze więcej – na przykład soja. Na ogół rośliny są modyfikowane by lepiej rosły w trudnych warunkach, by rolnicy mogli pracować bardziej efektywnie, a koszty produkcji taniały. Rośliny są teraz odporne na środki chwastobójcze, szkodniki lub ekstremalne warunki meteorologiczne. Dobrym przykładem jest modyfikowana kukurydza, którą można uprawiać w chłodniejszych klimatach, ponieważ jest odporna na mrozy. (8) Dzięki temu zwierzęta hodowlane mają co jeść.

 

Więcej przykładów użycia GM roślin na dobra człowieka w następnym poście za tydzień!

 

Pamiętajcie: nie wierzcie we wszystko, co widzicie. Zdjęcia przedstawiające jabłko z wbitą w nie strzykawką w żaden sposób nie odzwierciedlają rzeczywistości. One są publikowane po to, żebyście myśleli, że GMO to wstrzykiwanie dużej ilości nieznanych substancji w dojrzałe już warzywa czy owoce. Inżynieria genetyczna tak naprawdę dzieje się w jądrze komórkowym jednego z nasionek jabłka, nie w zerwanym już owocu! To tam modyfikowane są geny poprzez nowoczesne techniki jak CRISPR-Cas9, które pozwalają na bardzo specyficzne i delikatne zarazem zmiany. Bez użycia igieł i podejrzanych substancji chemicznych.

 

 

Na koniec chciałabym przekazać Wam najważniejszą wiadomość – naukowcy są w stanie wziąć pod lupę wszystkie problemy, które mogą wynikać z modyfikowania roślin.(9) Każde zmienione nasionko jest sprawdzane wiele razy w laboratorium, zanim zostanie sprzedane rolnikowi. Wiemy o nich wiele więcej, niż na temat organicznych nasion. Aby potwierdzić moje konkluzje, zostawiam Was z cytatem z książki „DNA Tajemnica życia” napisaną przez Jamesa Watsona (znanego z odkrycia struktury DNA):

 

Pijemy więcej czynników rakotwórczych w jednym kubku kawy, niż pozostałości po pestycydach w ciągu roku. (…) To tylko pokazuje nasze podwójne standardy: jeśli coś jest syntetyczne, jesteśmy przerażeni a jeśli coś jest naturalne – zapominamy o tym.

 

~ James Watson

 

 

W następnym poście z tej serii, Motivelina pokaże Wam jak GMO ratuje ludzkie życie i zdrowie oraz jak wpływa na nasze środowisko.

 

 

 

Ewelina

 

 

Let’s end the war on GMO! 1.GMO concerns

This post is the first one of my new educational series “Let’s end the war on GMO” where I will be explaining different aspects of Genetically Modified Organisms, their usage and hopefully clarify some of the uncertainties which arose online.

This week, let’s end the war on… GM foods!

Recently, I’ve seen a water bottle labelled with three signs – safe for babies, vegan and non-GMO. I could probably agree with the first one. But I laughed out loud when I noticed the other two symbols. Vegan water – as far as I am concerned, you can’t water a cow (correct me if I’m wrong). Finally, the Non-GMO sign made me (cry) think – if marketing specialist use NON-GMO signs on water, it means, that people have no clue what GMOs are. I’m here to talk to you about it!

GMO:

  • Gives you cancer
  • Induces allergy
  • Is contaminated with viruses
  • Causes autism
  • Accelerates ageing

These are only some of the ‘reasons to avoid GM foods’ freely floating between google searches.  It is worth noting, that none of these so-called reasons are backed up by scientific publications or any references. As a scientist, I have an obligation to educate the general public about controversial or unpopular topics, so that informed people can make their own responsible choices regarding their diet.

Let’s have a deal. I will show you the facts about GMO, and you will decide what to believe yourself, alright?

What are Genetically Modified Organisms?

Nothing ‘gives you cancer’, something can only increase your risk of cancer. But it is not GMO. WHO has a really good definition of GMO:

GMO can be defined as organisms (i.e. plants, animals or microorganisms) in which the genetic material (DNA) has been altered in a way that does not occur naturally by mating and/or natural recombination. The technology is often called “modern biotechnology” or “gene technology”, sometimes also “recombinant DNA technology” or “genetic engineering”. It allows selected individual genes to be transferred from one organism into another, also between nonrelated species. Foods produced from or using GM organisms are often referred to as GM foods.

Nowadays scientists are able to manipulate DNA in a very specific way, thus a process which would take 1000 years through the natural breeding techniques is achievable within one generation of the living organism. Also, some valuable features (genes) may be suitable to transfer from one species to another. However scary it sounds, it does only because science sounds complicated. Complicated does not mean bad for you. It means – you need to make an effort to understand it. Please, do not take media as your main source of scientific information – question what you hear or read.

  1. GMO and cancer.

People say, that DNA from a GM tomato binds with our DNA and ‘gives us cancer’. It is simply impossible. We eat DNA of plants and animals (and bacteria!) every day. DNA is a fairly weak (deoxyribonucleic) acid, which gets broken into small pieces very quickly. Those pieces are not able to mutate our DNA. Different molecules obtained from digested foods do build our DNA strands, but only in an ordered way, not invading it. GM vegetables will have altered DNA but it does not change the fact, that its genetic material is broken down in our guts as non-modified ones (1 and 2)

  1. GMO and allergies

There is a concern, that the additional or altered genes within GM crops may induce immune responses in human bodies (ie. allergy). All GM foods are tested backwards and forwards thousand times before they enter the market. Researchers make sure, the plant is as safe as possible before it lands on your plate.

  1. GMO and antibiotic resistance

Many years ago, there was a risk that GM crops could be bearing antibiotic resistance genes within their DNA, which could potentially (but very unlikely) be transferred into our gut bacteria and (maybe) in result affect our health (3 and 4). Now, the approved GM foods do not have antibiotic resistance genes as their markers, thus it is impossible to make little X-mens from our little gastrointestinal guests.

  1. GMO and pollution

The word ‘pollution’ is very unfortunate in here. It makes people think GM seeds are negatively impacting their health as air or water pollutants. Generally, the farmers want to avoid mixing non-GM crops with GM ones from obvious reasons – food needs to be appropriately labelled and any possible side-effects of cultivating new crops identified. Studies show there is a very low risk of mixing genes between GM and non-GM species, since countries developed strategies to reduce outcrossing (and 6)Any old-style GM crops which were responsible for heavy metal ions aggregation were identified years ago, destroyed and the soil was cleaned from all ‘contamination’. (7)

  1. Ordinary vs GM foods

GM foods are as nutritious as the ordinary ones. Moreover, some of them (like soybeans) were modified to increase their nutritional value. Plants were genetically engineered so they are easier (and cheaper) to grow by farmers, to make them resistant to herbicides, pests or to even their size. A good example of this is a freeze-resistant and insect-resistant maize. It used to be frost sensitive but now can be grown in the cooler climates. (8) The livestock is fed with a lot of corn; thus, the GM maize can sustain the agricultural demands for crops. More examples of GMO saving lives in the next post, so stay tuned!

And remember: Do not get fooled by the pictures of apples with needles stuck in them.

Image result for apple needle

These pictures meant to manipulate you to think, that GMO are treated with large amounts of some chemical substances before they are given to you – the customers. This is not how scientists modify plants! It happens on the cellular level – at the nucleus of the cell within a seed, not a fully-grown apple. Modern techniques (such as CRISPR-Cas9) allow the changes to be done in a very specific, subtle way, so there is no need for a syringe or any dodgy substances to be added.

To conclude, nowadays the scientists are able to tackle the problems and issues regarding long-term effects of GM crops. (9) Each seed coming from a laboratory is checked backwards and forwards multiple times and we know about them more than we probably ever will about the ‘organic’ foods. To finish off, I have got for you a great quotation from James Watson’s book called ‘DNA The Secret of Life’ (click the title to check it out)

“There are more rodent carcinogens in one cup of coffee than pesticide residues you get in a year. (…) So it just shows our double standard: If it’s synthetic we really freak out, and if it’s natural we forget about it.”

~ James Watson

In the next post of this series, Motivelina will show you the most interesting examples of GM foods and their impact on the environment and the society.

What are your thoughts about GMO after reading this post? Share your thoughts with me!

Ewelina

World Book Day 2018 – my recommendations!

What could I post on a World’s Book Day if not some book recommendations?!

Last year wasn’t the most fruitful one on my bibliophile shelf. University textbooks took over my reading lists. Nevertheless, I prepared for you some good titles, which I have devoured and especially enjoyed within the past 12 months (you can purchase the books by clicking on the pictures):

Image result for the silk roads

The Silk Roads by Peter Frankopan – if you ever wanted to find a single book which is going to cover a whole history of the world in a nice continuous story – this is the one. Author changed the way I perceive the current political situation in the world, especially looking at the history of Middle East and Asia. Frankopan shows the connections between different historical events and the countries in a clever and engaging way, so learning history on Friday afternoon is pure pleasure.

Image result for stuff matters miodownik

Stuff Matters by Mark Miodownik – I have never thought I will get amazed by the chemical details of concrete or plastic. I was. Mark is an engineer and a great scientist, who shares some technical insights, development and features of different types of materials, from chocolate to glass. Do you remember reading an information which literally blows your mind, so you need to stop reading and tell your friend about it? While reading “Stuff Matters” I experienced that feeling every couple of pages – until my partner asked me when I’m going to finally stop talking about the melting temperatures of chocolate! 😉

Image result for how to win friends and influence people

How to Win Friends and Influence People by Dale Carengie – whether we like or not, we are constantly forced to interact with people. This book is a classic self-help guide and if you have never read it, start now! The wisdom of Carengie’s mind is far beyond what modern life coaches have to offer on their blogs and websites. My only thought, when I started reading this book was – why haven’t I read this ages ago?! Highly recommend!

Image result for essays in love

Essays in Love by Alain de Botton – regardless of your current state of affairs, you will enjoy this beautiful piece of everyday philosophy. The author taps us in our backs saying: we all go through the same problems, you are not the only one. It is a smooth, witty and eloquent evaluation of a relationship between two people. Alain dresses emotions into words, being able to describe the processes occurring in our heads when encountering intimacy, anger, fights, misery and excitement. An excellent short uplifting book!

Image result for p53 the gene that cracked the cancer code

p53:The Gene that Cracked the Cancer Codeby Sue Armstrong – you don’t need to be a scientist to understand the story of p53, the tumour suppressor protein very closely related to cancer. Sue guides us through the history of the protein’s discovery, scientific frauds and modern advances in cancer research. She presents short biographies of researchers who changed the world, while showing their determination, failures and achievements. It’s a good title to start with if you are interested into science but haven’t read any pop-science books yet.

Audiobooks which I fall in love recently:

Image result for sherlock holmes definitive collection

Sherlock Holmes: The Definitive Collection read by Stephen Fry – over 70 hours of pure pleasure. Fry’s voice is utterly amazing! He creates different voices, accents and impressions with a true perfection. The audiobook is split into few parts and each part has a personal comment from Fry, which makes the experience even more amusing.

  • The Great Courses series on Audible – when you want to know more about the world you live in, from mindfulness, through physics to cooking and history. This production offers you great courses on almost everything. The recordings are divided into 15-45mins sessions and you can listen to them daily while commuting to work or walking a dog. Very informative and enjoyable.

In my reading queue: Great Thinkers: Simple Tools from 60 Great Thinkers to Improve Your Life Today(Alain de Botton), 12 Rules of Life (Jordan B Peterson), Mythos(Stephen Fry), A Briefer History of Time (Leonard Mlodinow and Stephen Hawking).

Have you read any of the books mentioned in this post? What are your thoughts?

Do you have any recommendations for me? Comment below 🙂

Please like & share if you enjoyed it! 😉

Ewelina

Up ↑